Espresso granita
piątek, 21 stycznia 2011
250 ml espresso
1 łyżeczka soku cytrynowego
2 łyżeczki cukru brązowego
bita śmietana
skórka cytrynowa do dekoracji
Espresso najlepiej zaparzyć w ekspresie. Można też zagotować kawę w rondelku pamiętając by zdjąć z gazy gdy tylko zacznie wrzeć. Następnie trzeba napój przecedzić przez sitko do kawy. Dodać do kawy cukier i sok cytrynowy. Ostudzić kawę, przelać do płaskiego naczynia i wstawić do zamrażarki. Po pół godzinie wyjąć i poskrobać widelcem. Znów wstawic na pół godziny i potwórzyć skrobanie i znów wstawić do zmarażarki.Po kolejnej pół godzinie wyjąć. Do wysokich szklanek włożyć trochę bitej śmietany, na to naskrobane widelcem lody espresso, bitą śmietanę i znów espresso. Udekorować świeżą skórką z cytryny. Podawać od razu.
Autor:
martynia6
o
06:18
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Pierogi lubelskie na słodko
poniedziałek, 25 października 2010
Pierwszy raz spotkałam się z nimi 2 lata temu w restauracji Sielsko Anielsko na Starym Mieście w Lublinie. Zamówiłam je z lekkim strachem bo jakoś nie mogłam sobie wyobrazić pierogów nadziewanych kaszą gryczaną i do tego z białym serem! Okazały się świetne!
Jest kilka wariacji na temat tych pierogów: mogą być przygotowane na słodko, niektórzy dodają do farszu miętę, mogą być w wersji słonej z cebulą, spotkałam się też z opinią, że prawdziwe lubelskie pierogi powinny być wypiekane w piecu. Jeśli uda mi się znaleźć przpisy to wypróbuję je wszystkie. Dziś w wersji kasza gryszana + twaróg.
Jeszcze jedna rada: jeśli bedąc na lubelszczźnie ktoś zechce spróbować tego specjału to występuje on tu pod nazwą "pierogi wiejskie" ;) Dla Lubelaków pierogi lubelskie to te z samym białym serem na słodko. Zagmatwane to;)
Smacznego!
2 szkl mąki
1 jajko
1 niepełna szklanka wody
1 szkl ugotowanej na sypko kaszy gryczanej
200g twarogu
cukier (wg uznania)
1 żółtko
Z mąki, jajka i wody zagnieść ciasto i rozwałkować na cienki placek. Wycinać koła. Kaszę wymieszać z twarogiem, żółtkiem i cukrem. Farsz nakładać na koła z ciasta i formować pierogi. Wrzucać do gotującej się lekko osolonej wody z dodatkiem łyżki oleju i gotować aż pierogi wypłyną na wierzch. Podawać gorące lub odsmażane. Można podawać ze śmietaną.
Jest kilka wariacji na temat tych pierogów: mogą być przygotowane na słodko, niektórzy dodają do farszu miętę, mogą być w wersji słonej z cebulą, spotkałam się też z opinią, że prawdziwe lubelskie pierogi powinny być wypiekane w piecu. Jeśli uda mi się znaleźć przpisy to wypróbuję je wszystkie. Dziś w wersji kasza gryszana + twaróg.
Jeszcze jedna rada: jeśli bedąc na lubelszczźnie ktoś zechce spróbować tego specjału to występuje on tu pod nazwą "pierogi wiejskie" ;) Dla Lubelaków pierogi lubelskie to te z samym białym serem na słodko. Zagmatwane to;)
Smacznego!
2 szkl mąki
1 jajko
1 niepełna szklanka wody
1 szkl ugotowanej na sypko kaszy gryczanej
200g twarogu
cukier (wg uznania)
1 żółtko
Z mąki, jajka i wody zagnieść ciasto i rozwałkować na cienki placek. Wycinać koła. Kaszę wymieszać z twarogiem, żółtkiem i cukrem. Farsz nakładać na koła z ciasta i formować pierogi. Wrzucać do gotującej się lekko osolonej wody z dodatkiem łyżki oleju i gotować aż pierogi wypłyną na wierzch. Podawać gorące lub odsmażane. Można podawać ze śmietaną.
Autor:
martynia6
o
08:35
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Etykiety:
lubelskie
Dyniowe ciasto Downeast Maine
niedziela, 24 października 2010
Przepis pochodzi ze strony allrecipes.com. Zamiast wody użyłam mleka, zmniejszyłam ilość mąki i cukru i ciasto wyszło bardzo pyszne. Planuję trochę zamrozić na później bo podobno rozmrożone smakuje równie dobrze.
2 pełne szkl maki
1,5 szkl cukru
2 łyżeczki sody
4 małe jaja
1 szklanka oleju
2/3 szkl mleka
1,5 łyżeczki sody
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka kardamonu lub goździków
sczypta gałki muszkatałowej
1 szklanka puree z dyni
W jednym naczyniu wymieszać składniki suche a w drugim mokre. Wszystko razem połączyć i przełożyć do natłuszczonej formy. Piec ok 50 min (aż patyczek będzie suchy) w 180st.
2 pełne szkl maki
1,5 szkl cukru
2 łyżeczki sody
4 małe jaja
1 szklanka oleju
2/3 szkl mleka
1,5 łyżeczki sody
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka kardamonu lub goździków
sczypta gałki muszkatałowej
1 szklanka puree z dyni
W jednym naczyniu wymieszać składniki suche a w drugim mokre. Wszystko razem połączyć i przełożyć do natłuszczonej formy. Piec ok 50 min (aż patyczek będzie suchy) w 180st.
Autor:
martynia6
o
02:31
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Prowansalskie scones z czosnkiem
Zobaczyłam je na blogu u kasiaaaa24. Zaskoczyła mnie łatwość i szyzbkość wykonania i postanowiłam wypróbować przepis. Wprowadziłam małe modyfikacje - zamiast śmietany użyłam jogurtu i dotałam trochę płatków owsianych. Bułeczki wyszły fantastyczne! W sam raz na niedzielne śniadanie;)
200 g mąki pszennej
30 g otrębów pszennych
30 g płatków owsianych
50 g miękkiego masła
5 łyżek jogurtu
3 ząbki czosnku (przepuszczone przez praskę)
2 czubate łyżeczki ziół prowansalskich
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
2 szczypty pieprzu
Wszystkie składniki połączyć i zagnieść jednolite ciasto. Rozwałkować je na grubość ok 2 cm i szklanką wycinać krążki. Ułożyć na podsypanej mąką blasze. Wyszło mi 8 bułeczek. Bułki wkłożyć do nagrzanego do 225 stopni piekarnik i piec 15 minut.
200 g mąki pszennej
30 g otrębów pszennych
30 g płatków owsianych
50 g miękkiego masła
5 łyżek jogurtu
3 ząbki czosnku (przepuszczone przez praskę)
2 czubate łyżeczki ziół prowansalskich
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
2 szczypty pieprzu
Wszystkie składniki połączyć i zagnieść jednolite ciasto. Rozwałkować je na grubość ok 2 cm i szklanką wycinać krążki. Ułożyć na podsypanej mąką blasze. Wyszło mi 8 bułeczek. Bułki wkłożyć do nagrzanego do 225 stopni piekarnik i piec 15 minut.
Autor:
martynia6
o
02:17
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Podsmażany makaron z dynią
piątek, 22 października 2010
makaron świderki
300g dyni
mały brokuł
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz
tymianek
50 ml białego wina
Makaron ugotować al dente. Brokuł podzielić na mniejsz części i ugotować do kruchości. Na patelni (lub w woku) podgrzać oliwę i zeszklić na niej przeciśnięty przez praskę czosnek. Wrzucić pokrojoną w kostkę dynię, wlać wino i smażyć aż dynia zmięknie. Dodać makaron, posolić, posypać tymiankiem i pieprzem, zwiększyć płomień i smażyć ok 2 min cały czas mieszając. Dodać brokuły, wymieszać i zdjąć z gazu.
Przed podaniem udekorowałam danie gałązką rozmarynu.
300g dyni
mały brokuł
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz
tymianek
50 ml białego wina
Makaron ugotować al dente. Brokuł podzielić na mniejsz części i ugotować do kruchości. Na patelni (lub w woku) podgrzać oliwę i zeszklić na niej przeciśnięty przez praskę czosnek. Wrzucić pokrojoną w kostkę dynię, wlać wino i smażyć aż dynia zmięknie. Dodać makaron, posolić, posypać tymiankiem i pieprzem, zwiększyć płomień i smażyć ok 2 min cały czas mieszając. Dodać brokuły, wymieszać i zdjąć z gazu.
Przed podaniem udekorowałam danie gałązką rozmarynu.
Autor:
martynia6
o
11:33
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Cebularze lubelskie
czwartek, 21 października 2010
Cebularz jest dla Lubelszczyzny tym czym jest oscypek dla Górali. Placek ten stał się popularny za sprawą lubelskich Żydów, którzy jako pierwsi zaczęli go wypiekać.
W Lublinie każda szanująca się piekarnia ma swoją własną tajną recepturę wypieku cebularza. Poniższy przepis pochodzi z tego forum.
Dzień lub dwa wcześniej przygotować cebulę
2 duże cebule pokrojone w grubą kostkę
3 łyżki maku
2 łyżki oleju
Szczypta soli
Cebulę obgotować we wrzątku, wrzucić gorącą do słoika, dodać mak, sól i olej. Słoik zakręcić, wstrząsać do wymieszania składników. Po wystygnięciu wstawić do lodówki.
Ciasto:
5 dag drożdży
łyżeczka cukru
1/2 kg mąki krupczatki
1 szkl ciepłego mleka
1 jajko
2 łyżeczki soli
6 dkg masła
Drożdże pokruszyć, zalać częścią ciepłego mleka, dodać cukier i dwie łyżki mąki. Zostawić do lekkiego podrośnięcia.
Masło rozpuścić w pozostałym mleku. Jajko rozbełtać widelcem.
Do mąki wsypać sól, dodać zaczyn i mleko z margaryną. Zostawić ok. 1 łyżki jajka (do smarowania placków), resztę dodać do ciasta. Zagnieść na elastyczne odchodzące od ręki ciasto (ewentualnie podsypać mąką). Zostawić do wyrośnięcia. Wystarczy pół godziny.
Wyrośnięte ciasto wyrzucić na stolnicę i podzielić na 11-12 części. Każdą z nich zagnieść lekko i formować na placki o średnicy 12-15 cm. Kłaść na blaszce wyłożonej papierem. Smarować placki jajkiem, a na środek ułożyć cebulę. Odstawić placki na chwilę do podrośnięcia.
Piec ok. 20 min w 200C do zrumienienia.
Autor:
martynia6
o
07:18
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Etykiety:
lubelskie
Moje serniki z dynią;)
środa, 20 października 2010
Autor:
martynia6
o
12:48
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








